wtorek, 4 października 2016

Chorwacja, czyli moje pierwsze spotkanie z rzeczywistością NIE iberyjską

Bok czyli chorwackie "cześć" 

Jestem Edyta, ale większość moich znajomych zna mnie pod youtube`owym pseudonimem Canela (z hiszp. cynamon).
Los tak chciał, że 24.09.2016 trafiłam do Chorwacji na wymianę studencką z programu CEEPUS.
W ciągu 4 lat studiowania zarówno filologii portugalskiej jak i filologii chorwackiej  "zalliczam" czwarty Uniwersytet w czwartym kraju. Czemu czwarty...
Studiowałam już w Krakowie (od 2013 wciaż wierna *dla Uniwersytetu Jagiellońskiego), w Santiago de Compostela w Hiszpanii na wydziale Xeografia e Historia (2014-2015), na Universidade de Coimbra na Faculdade de Letras w Portugalii (2015-2016) a teraz przyszedł czas na Sveučilište u Zagrebu 
na  Wydziale Odsijek za Romanistiku gdzie będę robić magisterkę na dwóch
kierunkach: Filologia 
Portugalska oraz Filologia Hiszpańska.


Co to dla mnie oznacza w praktyce ?
1. koszmar biurokracji chorwackiej- iście brazylijski koszmar załatwiania spraw;
2. nauka, nauka i jeszcze raz nauka;
3. 10 egzaminów w Chorwacji i 12 egzaminów w Polsce ( o zgrozo!);

Wbrew tego, czego zapewne się spodziewacie, nie przyjechałam do Zagrzebia dla zabawy czy też by beztrosko korzystać z dofinansowania Unii Europejskiej, wręcz przeciwnie- zbieranie materiałów do pracy magisterskiej z Filologii Portugalskiej oraz do licencjatu na Kroatystyce.

Jestem raczej typem osoby spokojnej i dosyć cichej (sama się nazywam "bicho-do-mato" (z port. robakiem z puszczy) która ceni sobie ciszę i spokój i stroni integrowania się Erasmusami (zwłaszcza Polakami lub osobami, które mówią po angielsku). Skupiam się na samorozwoju i na szkoleniu 3 języków obcych tj. portugalskiego, hiszpańskiego i chorwackiego.

Na czym polega chorwacka biurokracja? Co to za wymiana studencka na której jestem? Czemu akurat Chorwacja? Jak wygląda edukacja w Chorwacki? Czy język chorwacki jest trudny dla Polaka?

Na te i na inne pytania odpowiem wkrótce. 




* słowo "dla" nie jest tu przypadkowe. Pochodzę z Podlasia co oznacza, że używam konstrukcji białoruskiej z "dla". Ot taka moja przypadłość...

1 komentarz: